Szkolenia i warsztaty rozwojowe - Poznań | Michał Łęgowski
Praca nad drugim człowiekiem jest jak wejście do studni, zamknięcie za sobą wieka, zjechanie na sam dół i wsłuchiwanie się we wszystkie odgłosy, które wydawane są przez pluskającą o kamienne ściany wodę. Najważniejsze jest całkowite skupienie na toku myślenia, potrzebach i celach klienta. Jak wygląda taka praca w praktyce? Napisałem o tym dla Ciebie kilka słów. Mam nadzieję, że uda mi się zaspokoić Twoją ciekawość!
coach, mentor, sesje, indywidualne, rozwój, osobisty, łęgowski
16150
post-template-default,single,single-post,postid-16150,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-theme-ver-12.0.1,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

JAK WYGLĄDA PRACA COACHA?

JAK WYGLĄDA PRACA COACHA?

Praca nad drugim człowiekiem jest jak wejście do studni, zamknięcie za sobą wieka, zjechanie na sam dół i wsłuchiwanie się we wszystkie odgłosy, które wydawane są  przez pluskającą o kamienne ściany wodę. Najważniejsze jest całkowite skupienie na toku myślenia, potrzebach i celach klienta. Jak wygląda taka praca w praktyce? Napisałem o tym dla Ciebie kilka słów. Mam nadzieję, że uda mi się zaspokoić Twoją ciekawość!

Kiedy pracuję z kimś, podczas sesji mentorskiej lub coachingowej, to odcinam od siebie wszystko inne dookoła. W danej chwili, przez to półtorej godziny liczy się tylko osoba, która siedzi koło mnie i jej potrzeby, które nie zawsze są takie oczywiste. Tygodniowo jestem wstanie przeprowadzić od 7-12 sesji indywidualnych, tak żeby jeszcze być wstanie realizować rzetelnie inne  obowiązki wynikające z prowadzenia firmy szkoleniowej i organizacji warsztatów jako trener.

Chcesz zobaczyć jak wygląda proces coachingowy krok po kroku? KLIKNIJ TUTAJ, żeby wyświetlić infografikę, która to przedstawia. Ładna, prawda?

Czy to lubię? Owszem, bardzo. Jest to niezwykle ciekawa praca i każde spotkanie stanowi wyzwanie, bo ludzie najczęściej nie przychodzą do mnie z celami, które sami potrafią osiągnąć lub problemami, które sami potrafią rozwiązać. Do każdej sesji muszę się przygotowywać mentalnie i merytorycznie, bo klient i proces jest wymagający. Przyznaję, że z każdym spotkaniem mocno się rozwijam wszechstronnie. Dziennie staram się nie przeprowadzać więcej niż dwóch spotkań ze względu na potrzebę maksymalnego skupienia, a to zużywa sporo zasobów energetycznych.

Praca jest moją wizytówką. Wiem, że jeśli klient otrzyma to po co przyszedł, wtedy poleci mnie dalej. Co więcej bez satysfakcjonujących wyników szybko przestałbym wierzyć w to co robię, dlatego bardzo staram się, żeby dana osoba osiągnęła rzeczywiste efekty.

 

NAD CZYM PRACUJĘ?

 

Jakie efekty? To zależy od celu. Niektórzy przychodzą do mnie pracować nad kwestiami zawodowymi, w tym kompetencjami osobistymi. Inni chcą porozmawiać o swoim życiu osobistym, poukładać pewne sprawy, znaleźć właściwe dla siebie rozwiązania. To praca bardzo elastyczna i ma się styczność z całym przekrojem ludzkich osobowości, a każda z nich wymaga innego podejścia, żeby dotrzeć do pożądanych rezultatów. To naprawdę jest czasami sporym wyzwaniem, dlatego nie jest to praca dla każdego – umiejętność skupienia, wsłuchanie się w drugą osobę na wylot, posiadanie niezbędnej wiedzy i kompetencji do wykonywanego zawodu są kluczowe.

Wielokrotnie zdarza mi się pracować z osobami, które zajmują wysokie stanowiska, mają bardzo dobre kompetencje i wyniki w tym, co robią. Utarł się schemat, że do specjalistów mojego pokroju chodzą tylko osoby, które mają problemy, co nie jest prawdą. Bardzo często są to ludzie, którzy chcą od życia więcej, dlatego decydują się na profesjonalne sesje coachingowe, mentoringi lub po prostu szkolenia i warsztaty rozwojowe, które organizuję w Poznaniu. Czasami trafiam na trudne przypadki, bywały momenty kiedy nie byłem wstanie zająć się danym klientem i byłem zmuszony lub sam chciałem odesłać go do kogoś innego. W szczególności, jeśli ten ktoś wymagał np. pomocy psychiatrycznej.

Początkowo wszystkie historie z jakimi przychodzili do mnie klienci były fascynujące. Dzisiaj ciężko mnie czymś zaskoczyć, ale moim podstawowym zadaniem jest nigdy nie umniejszać wagi sytuacji i zawsze podchodzę poważnie do tego,  co komunikuje mi druga osoba. Praca w tym zawodzie niesamowicie uświadomiła mi, co zaprząta ludzkie umysły. Są to treści przeróżnej maści, wiele tematów pokrywa raz za razem, przy czym zawsze klient patrzy na sytuacje z innej perspektywy i ma inne doświadczenia. To jest w tym chyba najpiękniejsze.

Wiesz czym dokładnie jest coaching? Obejrzyj moje video na YouTube pt. „#1 Nie Będzie Mi Coach Mówił Co Mam Robić!” i dowiedz się więcej na ten temat.

JAK DOCIERAM DO KLIENTÓW?

 

Chyba największym mankamentem sesji indywidualnych jest to, że nie można się nimi chwalić, co znacząco utrudnia promocję moich usług. Myślę, że byłoby o czym opowiadać. Najczęściej klienci chcą i mają pełne prawo zachować anonimowość, a wiążę się to z brakiem możliwości pisania o nich gdziekolwiek, wystawiania referencji i tak dalej. Chyba, że po dłuższym czasie, za ich zgodą i bez szczegółów. Bywało, że na swoim fanpage’u publikowałem przypadki moich klientów.

W trakcie mojej kariery miałem masę ciekawych przypadków. Pracowałem m. in. z jednym ze 100 najbogatszych Polaków wg. listy Forbesa, było to niesamowite doświadczenie. Miałem okazję prowadzić liczne sesje i warsztaty rozwojowe dla przedsiębiorców, prawników, lekarzy, sportowców lub po prostu dla zwykłych ludzi, którzy nie przyszli do mnie z powodów zawodowych, tylko prywatnych. Wtedy nazywam to life coachingiem i opiera się on na życiu osobistym. Przez moich dotychczasowych klientów docieram do następnych. Nie ukrywam, że mocno pomaga mi w tym, również działalność szkoleniowa. Swoją siedzibę mam w Poznaniu, przy czym poza stacjonarnymi sesjami lub jak kto woli – szkoleniami rozwojowymi i zawodowymi, prowadzę też sesje online za pomocą Skype lub telefonicznie.

Zobacz jeszcze video mojej marki osobistej pt. „Poznaj prawdę o sobie”. Jest to film przedstawiający pewną ideę, przy czym bardzo miło się go ogląda, a promocja jest tam ograniczona do minimum.

CZEGO TO ODE MNIE WYMAGA?

 

Byleby nigdy nie osiąść na laurach. Haczyk tkwi w tym, że akredytacja coachingowa, którą posiadam jest wystawiana na okres trzech lat. Następnie trzeba przedłożyć dokumentację potwierdzającą ilość przebytych sesji (minimalna aktywność zawodowa) i wziąć udział w wielu szkoleniach zdobywając tzw. punkty CCE, a potrzeba ich 30, co daje minimum 5 warsztatów.

Innym wyjściem, a nawet wskazanym jest kontynuacja i rozwój posiadanej akredytacji. W 2017 roku będę startował do akredytacji PCC (Professional Certifcated Coach), co można określić jako drugi stopień wtajemniczania. Już pierwszy jest trudny do osiągnięcia, dlatego wielu coachów będących na rynku nie posiada potwierdzenia swoich kompetencji w International Coaching Federation lub innej organizacji zrzeszającej profesjonalnych coachów.  Co więcej, cały czas potrzebuję aktualizować swoje narzędzia, metody pracy i podejście do klienta. Początkowo było przy tym dużo pracy, bo każdy coach na własną rękę musi stworzyć lub kupić swoje narzędzia, z którymi pracuje.

Powyższe dwa akapity dotyczą tylko coachingu. Przy mentoringu, czyli drugiej metodologii, którą pracuję z klientami nie ma jasno określonych wymogów. Sprawa jest trudniejsza, bo tutaj muszę dysponować szeregiem kompetencji, jakich wymagają ode mnie klienci. Muszę się w nich rozwijać, zdobywać nowe i umiejętnie dopasowywać materiał mentoringowy pod klienta, a każdy z nich jest inny. Moją specjalizacją jest biznes, sprzedaż, wystąpienia publiczne, zarządzanie czasem, organizacja czasu i planowanie, szeroko rozumiana komunikacja i współpraca z ludźmi oraz kilka pomniejszych tematów związanych z rozwojem osobistym i kompetencjami miękkimi.

Chcesz wiedzieć, czym dokładnie różni się coaching od mentoringu? Przeczytaj artykuł pt. „Naga prawda o coachingu”, w którym znajdziesz wszystkie wyjaśnienia.