Ja! Ja mam rację! - Michał Łęgowski
Czy wiesz od czego najwięcej ludzi jest uzależnionych? Nałóg, za który potrafią udusić Ciebie i wszystkich w okolicy? Coś na co normalnie nie zwracasz uwagi, a tak naprawdę dążysz do tego żeby uzyskać to za wszelką cenę?
ja, mam, rację, prawda, obiektywizm, komunikacja, upór, człowiek, racja, zrozumienie, akceptacja
15565
post-template-default,single,single-post,postid-15565,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-theme-ver-12.0.1,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

Ja! Ja mam rację!

Ja! Ja mam rację!

Czy wiesz od czego najwięcej ludzi jest uzależnionych? Nałóg, za który potrafią udusić Ciebie i wszystkich w okolicy? Coś na co normalnie nie zwracasz uwagi, a tak naprawdę dążysz do tego żeby uzyskać to za wszelką cenę?

Codziennie spotykam u ludzi tę chorobę. Zresztą do niedawna sam jej nieraz ulegałem. Wszystko trwało dopóki, nie uświadomiłem sobie, jak wielką głupotą jest walczyć ponad wszystko o swoją rację. Ilu ludzi robi to codziennie? Nie ważne jaki powód czy jaka sprawa. JA MAM RACJĘ! Niektórzy żeby udowodnić za wszelką cenę swoją słuszność, są zdolni rozszarpać drugiej osobie gardło! Nie liczy się nic więcej. Najważniejsze, że mam rację!

Zauważyłeś, kiedyś to zjawisko? Jeśli przyjrzeć się jemu z bliska, to wyda się ono absurdalne. Ktoś kto wpada w złość, próbuje jakimkolwiek kosztem pokazać swoją słuszność. Nieważne czy chodzi o godzinę odjazdu tramwaju czy o coś ważniejszego. Czasami po prostu ludzie biorą sobie za punkt honoru udowodnienie swojej racji.

Zrozum drugą osobę

 

Pozwól innym mieć własne zdanie. Codziennie zdarza się, że ktoś ma inną opinię na dany temat. Sztuka polega na tym, żeby nie udowadniać drugiej osobie błędu za wszelką cenę. Ale na tym, żeby wysłuchać jej zdania i przyjąć jej punkt widzenia. Takie zachowanie ugruntuje drugą osobę w przekonaniu, że została wysłuchana. Wtedy łatwiej Ci będzie z nią dyskutować na dany temat.

Nie mówiąc już o tym, że kiedy nauczysz się przyjmować punkt widzenia drugiej osoby, będzie Ci łatwiej zrozumieć wiele problemów. Jest nawet takie mądre powiedzenie. „Wiedzieć wszystko to znaczy wszystko wybaczyć”. Odnosi się to także do słowa zrozumieć.

Nawet jeśli totalnie nie zgadzasz się z opinią drugiej osoby to przyznaj jej rację. Nie chodzi tu o to, żeby za każdym razem zgadzać się z kimś na 100 % ale o to, że zgoda z drugą osobą jest najlepszą drogą do osiągnięcia porozumienia. Jeśli z góry będziesz starał się udowodnić drugiej osobie błąd przyjmie ona pozycję obronną. Jej duma w jakiś sposób będzie chciała walczyć o swoje zdanie zamiast skupić się na dyskusji i merytorycznych argumentach. Dlatego warto zacząć np. od sformułowania „Wiesz co? Masz rację, zgadzam się z tobą. I chciałbym dodać, że można na tę sprawę spojrzeć z drugiej strony…” itd.

Możesz użyć najróżniejszych sformułowań, byleby człowiek z którym rozmawiasz nie czuł potrzeby obrony własnej dumy. Jeśli z góry będziesz udowadniał za wszelką cenę swoją rację, to automatycznie sprawisz że druga osoba poczuje się gorsza. Nikt nie lubi kiedy wytyka mu się błędy w taki sposób albo gdy ktoś inny się wywyższa. Niestety walka o swoje zdanie wywołuje takie stany emocjonalne.

Zauważ, że w podanym przykładzie specjalnie użyłem łącznika: „I chciałbym dodać…”. Jeśli użyjesz sformułowania „Ale chciałbym dodać…” to skasujesz wszystko co powiedziałeś przedtem, a osoba, z którą rozmawiasz znowu przyjmie postawę obronną. Jest to tak zwana sztuka perswazji, którą opiszę w osobnym artykule.

Jak bardzo Ci zależy?

 

Po co kłócić się z kimś, jeśli zależy Ci na zdaniu tej osoby? Przecież nawet jeśli uda Ci się udowodnić swoją rację, to i tak druga osoba nie zrozumie tego w odpowiedni sposób. Poczuje się urażona i osiągniesz odwrotny efekt. Być może wygrasz ten jeden raz, ale oddali to waszą relację. A co jest ważniejsze? Własne ego czy druga osoba?

Jeśli nie zależy Ci na zdaniu drugiej osoby, nie udowadniaj jej nic na siłę. Po co strzępić sobie nerwy? Niech myśli co chce. Najważniejsze to samemu mieć poukładane w głowie. Jeśli rozmawiacie w grupie, dbaj o swoje zdanie odpowiednio przekazując to, co masz do powiedzenia albo wyłącz się z dyskusji.

Chyba najlepszym przykładem dla tego artykułu są związki. Dwójka na co dzień kochających się ludzi. Normalnie wszystko jest w porządku ale raz na jakiś czas wyniknie jakaś sprzeczka czy burzliwa dyskusja. Pomimo tego, że wiążą ich mocne uczucia to nastał dzień udowodnienia sobie racji! Znasz to uczucie, prawda?

I znowu ważniejsze jest własne ego niż wspólne życie! W związkach jest o tyle zabawnie, że zapalnikiem może być wszystko. Jaki sens ma udowadnianie za wszelką cenę swojej racji? Chyba, że dla kogoś liczy się tylko budowanie własnego ja. Natomiast Tobie powinno bardziej zależeć na drugiej osobie. Nie warto psuć relacji w ten sposób. Warto za to wytężyć umysł i dyskutować w umiejętny sposób.

Inne przykładowe sformułowania:

  • „Przyjmuję do wiadomości to, co powiedziałeś i chciałbym dodać, że…”
  • „Zgadzam się, że to nie jest dobry pomysł i dodałbym, że problemem nie jest X, ale to, ile Y”
  • „Zgadzam się, z tym co powiedziałeś, i chciałbym dodać, że istnieje również inny sposób patrzenia na tę sprawę, który przyniósłby Ci lepszy rezultat.”

I tak dalej. Wyrobienie w sobie odpowiednich reakcji pomoże Ci w każdej dziedzinie życia.

 

Teraz kiedy wiesz już na ten temat prawie wszystko, pamiętaj o tym. Sam dojdziesz do ciekawych wniosków. Nie warto walczyć z wiatrakami. Pozbądź się tego nałogu. Kiedy z kimś dyskutujesz – rób to umiejętnie i pamiętaj:

„Słońce szybciej zdejmie płaszcz świecąc niż wiatr wiejąc.”